poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Szydełkowy sweterek maleńkiej Hani

W czasie domowych porządków w szafach i pawlaczach znajduję albo niedokończone moje robótki, albo już gotowe,  zostawione na pamiątkę. Jedną z takich pamiątek jest pierwszy sweterek szydełkowy dla dziecka, który dziergałam będąc w ciąży. Nawet nie prosiłam lekarza, który robił mi usg, by mi powiedział czy urodzę chłopca czy dziewczynkę. Ważne było w owym czasie, by urodziło się zdrowe, zwłaszcza, że ciąża była zagrożona i pierwsze miesiące praktycznie przeleżałam w łóżku. A gdy pewne już było, że będzie dobrze, wyciągnęłam różową włóczkę i w ten oto sposób powstał landrynkowy sweterek dla Hani. Bo od początku tak nazywaliśmy z mężem nasze pierwsze dziecko, (mąż ciągle mi powtarzał, że będzie dziewczynka, a i ja w skrytości ducha marzyłam o tym). 
I ten sweterek za każdym razem przypomina mi o tym czasie oczekiwania, radości i miłości jaką przeżywaliśmy. 
Takie oto refleksje naszły mnie w związku z poprzednim moim postem, gdy moje pierwsze dziecko obchodziło osiemnastkę:)))
A oto pierwszy szydełkowy sweterek Hani, niestety zdjęć z czasów, gdy go nosiła nie mam, przejrzałam wszystkie albumy, nie znalazłam ani jednego. 
Nałożyłam go na Hani lalkę Chou-chou, by zaprezentować:





 

4 komentarze:

  1. Widać, że z wielką miłością ten sweterek robiłaś. Ma prosty wzór, za to piękny kolor i ciekawe wykończenia. Słoniki przyniosły szczęście, a to białe to wstążeczka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To białe... to różowa wstążeczka:))Cały sweterek w kolorze różowym, tylko w innych odcieniach:))
      Bardzo dziękuję za komentarz:))

      Usuń
  2. Palavras gentis podem ser curtas e fáceis de falar, mas seus ecos são verdadeiramente infinitos.
    (Madre Tereza de Calcutá)
    Obrigada pela visita carinhosa!!!
    Beijos Marie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczny sweterek! Widać, że Hania szybko rosła, bo nawet zużyć się nie zdążył, wygląda idealnie. Piękna i wzruszająca pamiątka:)

    OdpowiedzUsuń