środa, 24 maja 2017

Szydełkowy komplecik w kolorze bzu

Bzy powoli przekwitają - szkoda, że tak krótko cieszą nasze oczy. Dlatego, by zatrzymać barwę ich kwiatów na dłużej, wydziergałam bzowy komplecik dla Barbie.
Długa spódnica, bolerko i beret mają wspólną dla siebie ozdobę - zawiązywany sznureczek z koralikami. 
 W spódniczce przeplata się kwiatowy motyw.
Całość niezwykle delikatna jak przystało na wiosenno-letnią kreację. 
Nie powiem - sama chciałabym mieć taki zestaw, pod warunkiem oczywiście cofnięcia się w czasie - tak co najmniej  dwadzieścia lat i zgubienia po drodze  dwadzieścia kilogramów :)))))))))).

Zatem zapraszam na  sesję w kolorze bzu:






"Zdjęcia beze mnie? Nie może tak być" - Dyziaczek zawsze musi być w kadrze:))




Szydełkuję dalej "bzowe" kreacje, i tak zastanawiam się, czy są one przerywnikiem dziergania swetra na drutach, czy sweter jest przerywnikiem szydełka? W końcu robię i to i to na zmianę.


Sweterek dla Barbie, ale tej dużej - czasami nazywam moją Basieńkę  "Barbie", chyba nie ma nic przeciwko temu, bo nie oponuje :))))




piątek, 19 maja 2017

Chusta na drutach "Wiosenne orzeźwienie"

Kolejna chusta wydziergana w ramach grupy "podziergajmy wspólnie". Projekt Ani "Jagienka" w mojej wersji otrzymał imię "Wiosenne orzeźwienie" :)). Dziergałam ją prawie 3 tygodnie, więc jak na moje tempo, całkiem szybko. Nie ukrywam, że początki były niełatwe. I nie dlatego, że wzór był jakiś skomplikowany, wręcz przeciwnie, wystarczyło przerobić podstawowy cykl, by "załapać" o co chodzi. To raczej ja sama komplikowałam sobie dzierganie, bo chciałam po swojemu zrobić początek i na tym właśnie traciłam czas. Gdy gubiłam narzut lub pomyliłam schemat, też trzeba było pruć. Potem poszło jak z płatka :))
Sama przyjemność dziergania;  jak już chusta zaczęła przypominać chustę, to przyjemność była podwójna:)). Rozpędziłam się z dzierganiem tak, że przerobiłam siedem sekwencji rombów wzdłuż pleców. Niestety, po zakończeniu chusta była, jak dla mnie, za duża i jedną sekwencję sprułam, pozostawiając ich sześć. W takim wymiarze spełniła moje oczekiwania.
Teraz wypadałoby napisać coś o włóczce, z której dziergałam. Jak pamiętacie, kupiłam kiedyś włóczkę i miałam zrobić z niej bluzeczkę Seashore Bliss.  Niestety, kilkakrotne zaczynanie i prucie zniechęciło mnie do tego stopnia, że na długi czas robótka trafiła do szafy. Potem - po pruciu - znów zaczynałam robić szydełkową bluzkę, ale już wg innych wzorów. Nie powiem, ile razy prułam... Zniecierpliwiona, odłożyłam głęboko, by nie drażniła mnie swoim widokiem (((.
Kiedy na grupie Ania ogłosiła, że będziemy dziergać Jagienkę - chustę z bawełny, przypomniałam sobie o tej schowanej włóczce; szczególnie, że nie miałam z czego dziergać, bo akurat był początek maja, mój internetowy sklepik miał wolne do 9 maja, a ja już w te dni chciałam zmierzyć się z tym projektem. Włóczka, co prawda nie jest włóczką bawełnianą. To 100 % mikrofibra. Jednakże dziergało mi się bardzo przyjemnie. I szybko:)) .
Potem było pranie, płukanie i blokowanie. W internecie przeczytałam, że mikrofibra raczej nie blokuje się dobrze, ale po doświadczeniu z tą chustą mam odmienne zdanie. Oczka bardzo ładnie mi się wyciągnęły, wyprostowały, kształt chusty również dało się "wyprofilować", a po wysuszeniu włóczka nie zmieniła swojej miękkości i struktury. Tak więc - mam niezwykle delikatną chustę na letnie dni :))

Zdjęć będzie dużo - od końca dziergania do początku:








zdjęcia "robocze" :





blokowanie chusty :




Włóczka "La Passion Amber multi - highest guality yarn" - 100% mikrofibra. 
Motek 100 g - 275 m.  Kolor D - 108, partia 6665.
Dystrybutor Bafpol Firma Handlowa. 
Robiłam na drutach nr 5. Zużyłam około dwóch motków.

Na czerwiec Ania zaprasza na dzierganie szala. Ja, niestety, tym razem nie dziergam wspólnie, bo do zrobienia mam dwa swetry i chustę. Zajrzyjcie na Jej stronę - może znajdziecie coś dla siebie?
  
*

Serdecznie pozdrawiam i życzę "wiosennego orzeźwienia" na sobotę i niedzielę :))