piątek, 10 lutego 2017

Bosonoga baletnica

Całkiem nowy image dostała ta mała laleczka. Kiedy wyjęłam ją z pudełka, jej splątane i powyrywane włosy przedstawiały nieciekawy widok. Dzięki podpowiedzi Oli, znalazłam blog, na którym mogłam uzyskać odpowiedź na moje pytanie, w jaki sposób można lalkowe włosy "naprawić". Lalka, razem z innymi, którym również trzeba było poprawić włosy, została poddana takim właśnie zabiegom.
Najpierw umyłam całą lalkę, potem włożyłam na całą noc główkę z włosami do rozcieńczonego płynu do płukania tkanin, potem myłam szamponem; polewałam na przemian gorącą i zimną wodą, wreszcie po nałożeniu odżywki do włosów, delikatnie rozczesywałam pasemka. A potem panienka trafiła na suszarkę. Po wyschnięciu włosów przyszedł czas  na uformowanie fryzury.
Zrobiłam jej "kok baletnicy". Niektóre pasma włosów były wyrwane, więc końcówki zostały schowane pod spód dłuższych, a te, które wciąż wychodziły z fryzurki, zostały omotane nitką i podpięte pod koczek.

                                 Teraz w nowej fryzurze i nowej sukieneczce przedstawia się tak:








Kolejna "robótka" z listy zaległych odhaczona:))

10 komentarzy:

  1. Ślicznie się prezentuje :) Jak byłam mała to zawsze miałam problem z lalkowymi włosami, bo nie wiedziałam jak je rozczesać ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej,to więcej pracy jest z włosami lalki,niż z własnymi. Baletnica prezentuje się w nowym ubranku i fryzurze bardzo elegancko,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie - dużo czasu mi zeszło na tych kosmetycznych, lalkowych zabiegach.
      Dziękuję:))

      Usuń
  3. Ależ to fantastyczna panienka! Doskonale poradziłaś sobie z jej włoskami! I ta sukieneczka z kwiatuszkami - cudo normalnie :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudna lala szkoda, że nie ma zdjęcia przed odnową dla porównania . Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat jej nie zrobiłam, bo poszła na "pierwszy ogień", ale już następnej Jasmine (tej od Aladyna)porobiłam i niedługo umieszczę na blogu wszystkie zdjęcia, tylko muszę oczywiście zrobić jakąś nową sukieneczkę na szydełku.
      Dziękuję za komentarz:))

      Usuń