niedziela, 21 lutego 2016

Sweter na drutach "Zygzaczek"

I  kolejna robótka z tych zaległych ukończona! Sweterek dla Hani! Przybierałam się do jego zszycia i wykończenia dość długo i pewnie jeszcze nie byłoby końca, ale córcia przyjechała na wolne i to zmobilizowało mnie, szczególnie, że potrzebna mi była do przymierzania przy dzierganiu plisy wokół dekoltu. Sweter był robiony na dwóch drutach, po zszyciu go, plisę robiłam na drutach okrągłych i tu musiałam pilnować się, by spuszczać oczka tak, by nie było za ciasno ani za szeroko. Ostatni rząd plisy obrobiłam  pikotkami. 
Ponieważ przód i tył jest taki sam, dla odróżnienia zrobiłam szydełkowy kwiatek, przyszyłam go po lewej stronie. Oczywiście moje dziecko podniosło wielki krzyk, jak zobaczyła tę ozdobę:)) 
Że nie jest już dzieckiem (sic!), że nie będzie czegoś takiego nosić (sic!) i żebym natychmiast to odpruła, bo inaczej swetra nie będzie nosić!
Na razie ani myślę odpruwać, przeczekam Jej dąsy, a z czasem może polubi, gdy będzie to ułatwiało Jej odróżnienie przodu od tyłu!
A teraz trochę zdjęć:







Fragment strony  lewej, która stała się stroną prawą swetra:


  Fragment strony prawej, która stała się lewą stroną swetra:
Przerabiany wzór właśnie po stronie lewej był ładniejszy i bardziej spodobał się Hani.




 *
Tak więc mogę odfajkować kolejną rzecz na liście "Niedokończonych robótek"! Powinnam odpocząć, ale moje niesforne ręce, jakby miały w sobie ADHD, już sięgnęły po następną robótkę i zaczęły z nią "szydełkowy taniec" :))))))

17 komentarzy:

  1. Cudny sweterek a ten kwiatek dodaje mu uroku!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)) Mi też się podoba z kwiatkiem!

      Usuń
  2. Piękny sweterek :-) Świetny zygzakowy wzór i doskonałe kolory. Dekolt idealny :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:))
      Co prawda, spoglądając na zdjęcia, co nie co poprawiłabym w plisie dekoltu, ale już tak niech zostanie, bo gdybym zaczęła przerabiać, to kto wie, kiedy ponownie ukończyłabym ten sweter.

      Usuń
  3. Małgosiu, sweterek cudowny. Podobają mi się obie strony i lewa i prawa. A córka ma figurę modelki :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:)) Twoje słowa o niej powtórzę Jej z całą przyjemnością:))

      Usuń
  4. Piękny sweterek i kolor śliczny.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny sweterek i kolor śliczny.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fakt, ta lewa strona ładniejsza i nie dziwię się, że ją właśnie wybrałaś na przód. Piękny sweterek a plisa koło szyi daje nieźle popalić, wiem to z własnych, dawnych doświadczeń :))) Twoja wyszła bardzo ładnie! Córka musi być zadowolona z takiego prezentu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i witam na moim blogu:))

      Usuń
  7. Ależ śliczny jest!!!! Aż nie do wiary, że takiego ładnego sweterka nie chciało Ci się wyrobić do końca, mnie się zdarza odłożyć robótkę, ale gdy mi nie coś wychodzi, z czymś ładnym zawsze mi się spieszy;-).
    To wykończenie wokół szyi niesamowicie mi się podoba. No i ten kwiatek super, ale aż się zawstydziłam, bo sporo jestem od Hani starsza, a ostatnio sobie właśnie kwiatek do swojego swetra doszyłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciało mi się naprawdę, ale jak postanowiłam w Nowy Rok, że ukończę wszystkie moje zaległe robótki, tak nie ma zmiłuj - musiałam słowa dotrzymać:))
      Takie kwiatki mi się też bardzo podobają. Nawet gdy go dziergałam, to pomyślałam, że powinnam sobie kilka takich kwiatkowych ozdób sprawić. A dzisiaj nawet dostałam przesyłkę od Ani i co w niej znalazłam? - kwiatowe broszki:)))

      Usuń
  8. Super ten sweterek, z kwiatkiem czy bez i tak jest wspaniały. Zdjęcie na modelce oddaje całą urodę sweterka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny sweterek. Mnie kwiatek pasuje, ale Twoja córka chyba wie, czego chce, a czego nie, więc zamień kwiatek na broszkę lub ozdobny guzik i umieść go raczej na środku, będzie mniej tradycyjnie i może się bardziej spodoba.Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiatek już odprułam, bo moje dziecko na tyle uparte, że potrafi postawić na swoim. Zabrała go już do Lublina, więc na razie przyszywać nie będę. Całe szczęście, że się spodobał w ogóle i że chce go nosić:))
      Dziękuję:))

      Usuń