wtorek, 1 lipca 2014

Lalka szydełkowa - Alicja


Zrobiłam kolejną lalkę na szydełku. Tym razem przedstawiam Wam Alicję. Przeznaczona jest dla mojej najmłodszej, półtorarocznej bratanicy - Marysieńki. Dlaczego Alicja? Bo razem z lalką Marysia dostanie książkę "Bajki dla Marysi i Alicji" Tomasza Sakiewicza, taki mały bonus od kuzynek - Hani i Basi.
 

Ostatnio, jak przyjechali do nas, bardzo spodobała się im lalka Karolinka, a ponieważ pierworodnej postanowiłam nikomu nie oddawać, obiecałam zrobić kolejną. Tym razem lalka ma wszystkie części garderoby wrobione w korpus, jedynie kapelusik mocno przyszyłam.  Trochę czasu musiałam poczekać na dostawę silikonowego wypełnienia, którą załatwił mi mój brat Adaś. Dostawa liczyła całe 10 kg, a pakunek wyglądał tak:

Nie spodziewałam się tak olbrzymiej paczki, jest tego sporo, zatem nie pozostaje mi nic innego jak dziergać kolejne lalki, miśki czy inne maskotki. W końcu zapas włóczek na coś się przyda!
A oto zdjęcia powstawania Alicji:

tym razem zaczęłam od bucików i nóżek, które połączyłam, a potem kontynuowałam brzuszek:



 potem wrobiłam w połowie korpusu dół sukieneczki i dalszą część przerabiałam kolorem czerwonym jako górę sukieneczki:


 a to początek kapelusika:


 i gotowa laleczka z torebeczką:


pod spodem sukienki: białe majteczki obrobione pikotkami:


Mam nadzieję, że lalka będzie się podobać i że na jej widok Marysieńka uśmiechnie się tak jak Alicja do niej :)))

14 komentarzy:

  1. Alicja wygląda bardzo sympatycznie, taki Czerwony Kapturek. Obdarowana dziewczynka będzie szczęśliwa. Spory zapas silikonu zrobiłaś, będzie dużo maskotek i dużo dziecięcej radości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz - już przymierzam się do projektów maskotek:))

      Usuń
  2. Śliczna lala :-) Jest wspaniała - ma śliczną buzię, piękne ubranko i cudny kapelusik. Słodkie majtasy ;-)
    Zapas silikonowego wypełnienia imponujący :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:))
      A zapas wypełnienia rzeczywiście ogromny!

      Usuń
  3. Ja się uśmiechnęłam i jestem pewna, że na Marysię też podziała:) Bardzo fajny prezent.
    Zapas wypełnienia robi wrażenie:) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj,
    Dziękuję za wizytę na moim blogu i przemiłe słowa.

    Pakunek robi wrażenie. Ja również zamawiam czasem taką kulkę, bo samodzielnie szyję poduszki, ale przeraża mnie zawsze przechowywanie takich półproduktów: kulka silikonowa, koperty bąbelkowe, papiery pakowe, pudła kartonowe... o zapasach włóczki nie wspominam. Mam z tym ciągły problem.
    Pozdrawiam ciepło
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te nasze zapasy wszystkiego zajmują bardzo dużo miejsca, ja zawsze mam problem, gdzie to wszystko umieszczać i bardzo często upycham w szafach i pawlaczach, a za jakiś czas przemieszczam z jednego miejsca w drugie, potem znowu i tak bez końca...
      Dziękuję za komentarz:))

      Usuń
  5. Alicja niczym Czerwony Kapturek, bardzo sympatyczna. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za komentarz - rzeczywiście Czerwony Kapturek, choć jak ją robiłam, to nawet o tym nie pomyślałam, że można ją tak nazwać:))

      Usuń